Ustroń – styczeń 2018 r

W dniach 13-20 stycznia 2018 roku 23 studentów naszego Stowarzyszenia Radość Trzeciego Wieku uczestniczyło we wczasach zdrowotnych zorganizowanych w Ustroniu Zdroju, w sanatorium Magnolia. W sobotę pięknie położony Ustroń przywitał nas piękną, słoneczną pogodą, a sanatorium ciepłym, serdecznym przyjęciem.
Program turnusu zapewniał zarówno zabiegi medyczne (rehabilitacyjne), jak i wiele innych atrakcji turystyczno – społecznych.
W sobotę i niedzielę czas wolny niektórzy z nas przeznaczyli na odpoczynek po podróży lub też na indywidualne zwiedzanie miasta i okolic.

Wspomnienia uczestników.
Drugi dzień naszego pobytu w Ustroniu, pogoda piekna – słonecznie i ciepło. Po śniadaniu, na godz. 10.00 zaprosił nas na spacer do źródła Karola p. Zbyszek instruktor nordic walking.Stawiliśmy się z kijami NW i po krótkiej rozgrzewce ruszyliśmy “czerwonym szlakiem”. Ponieważ, jak to zwykle w górach, droga najpierw biegnie pod górę a dopiero potem w dół, niektórzy z nas zrezygnowali w trakcie kontynuowania “wspinaczki” w myśl zasady “mierz siły na zamiary”. Inni, którzy na początku wyprawy byli na czele “peletonu” z czasem znależli się na dalszych pozycjach. Miejscami trasa nie była przyjazna (zmarznięte liście) i niektóre z nas (ja) spotkały się dosłownie z ziemią beskidzką. Przy źródle Karola wysłuchałyśmy historii źródełka opowiedzianej przez Pana instruktora, zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie i napełnil;iśmy butelki źródlaną wodą, która ma nam służyć na zdrowie i urodę. Powrotna droga wiodła w dół, była znacznie krótsza i łatwiejsza. Wróciliśmy do ośrodka dotlenieni i zrelaksowani.

Tego dnia dwie z naszych koleżanych pojechały na Równicę zwaną też Diablą Górą – szczyt górki położony w Beskidzie Śląskim w bocznym paśmie odchodzącym od Baraniej Góry – 884 m n.p.m. Piękna słoneczna pogoda towarzyszyła turystkom, niezapomniane widoki oraz w karczmie biesiadnej regionalne jadło. Z innych atrakcji zorganizowanych na terenie Górskiego Parku Rozrywki nasze koleżanki nie skorzystały z braku czasu i wieku.

W poniedziałek studenci odbyli indywidualne wizyty lekarskie, na których zostały im  zalecone do wykonania zabiegi medyczne rozłożone zgodnie z planem na 4 dni. W nieograniczonym zakresie mogliśmy korzystać z gimnastyki indywidualnej w sali kinezyterapii.W pozostałe dni i popołudnia były zaplanowane liczne atrakcje.
We wtorek niezbyt sympatyczna zimowa pogoda nie zniechęciła nas do odbycia wycieczki na trasie tzw. Małej pętli Beskidzkiej. Plan wycieczki: Leśny Ośrodek Edukacji Ekologicznej w Istebnej, Koniaków i Zamek Prezydenta RP. Narodowy Zespół Zabytkowy w Wiśle. Na przejazd i odwiedzenie Koniakowa – ojczyzny Koronki Koniakowskiej niestety nie starczyło nam już czasu. Ale mieliśmy możliwość ich podziwiania w części wyrobów jakie trafiły do Pałacu Prezydenckiego. Z historią koronczarstwa postanowiliśmy zapoznać się przy okazji kolejnego pobytu w tym pięknym regionie naszego kraju.    W czasie przejazdów autokarem przemiły nasz przewodnik lokalny zapoznawał nas z historią mijanych miejscowości i zwiedzanych obiektów.
W Leśnym Ośrodku Edukacji Ekologicznej w Istebnej studenci mieli możliwość zapoznania się ze stałą ekspozycją ukazującą florę i faunę beskidzkich lasów,widzieliśmy preparaty zwierząt i modele roślin
Z historią Kurnej Chaty Kawuloka w Istebnej, obyczajami i życiem w ówczesnych latach mieszkańców Beskidów na podstawie życia tej rodziny zapoznał nas jej aktualny gospodarz Jan Mroczek. Chata została wybudowana w roku 1863. Grał on też na instrumentach pasterskich (m.in. na rogu pasterskim, okarynie i gajdach) wykonanych osobiście przez Jana Kawuloka laureata Nagrody im. Kolberga przyznanej w 1976 r. Dla wielu z nas była to podróż sentymentalna, wspomnień czar.

Następnie udaliśmy się do modernistycznego pałacu w Wiśle wzniesionego w latach 1929 – 1930 według projektu Adolfa Szyszko – Bohusza dla prezydenta RP Ignacego Mościckiego; w latach 1931 – 1952 i od 2002 rezydencji Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Z historią i dniem dzisiejszym rezydencji zapoznała nas lokalna przewodniczka prywatna część prezydenta jest nie dostępna dla zwiedzających. Zwiedziliśmy: hol wejściowy, werandę zwaną też salonem Pronaszki (jest to główne pomieszczenie recepcyjne Górnego Zamku), reprezentacyjną jadalnię, salon i palarnię (inaczej pokój kominkowy), zachowany gabinet Prezydenta Mościckiego oraz łazienkę z częściowo oryginalnym wyposażeniem. Najważniejsze ciekawostki z jakimi zostaliśmy zapoznani to : żeliwny piec, który służył do ogrzewania kaplicy, wykonany w roku 1926 w kuźni ustrońskiej na licencji amerykańskiej, którego bezcenność wynika z braku możliwości odtworzenia obecnie żeliwa z którego został on wykonany, zachowane do dzisiaj oświetlenie: żyrandole i kinkiety projektu Andrzeja Pronaszki.
Następnie uczestnicy wycieczki udali się do Kaplicy z 1909 roku pod wezwaniem Św. Jadwigi Śląskiej znajdującej się na Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego w pętli beskidzkiej. W Kaplicy znajduje się cenne zabytkowe wyposażenie np. obraz Droga Krzyżowa z 1683 roku oraz inne dary przekazane przez obecnych Prezydentów
Po zwiedzeniu rezydencji grupa udała się do restauracji w Zamku Małym. Oprócz aromatycznej kawy, herbaty, i ciasteczek piliśmy przede wszystkim wszyscy lokalny trunek Miodunkę  otrzymany wg tej samej receptury jak ta podawana gościom Pana Prezydenta.

W piątek po południu pogoda pozwoliła na wjazd kolejką linową na Wielką Czantorię – wysokość 995 m n.p.m.; najwyższe wzniesienie Pasma Czantorii w Beskidzie Śląskim jednocześnie szczyt graniczny między Polską a Czechami. Mimo towarzyszącego chłodu, humory dopisywały, bo widoki były niezapomniane. W dolinie rozpościerał  widok na Ustroń, a na widnokręgu szczyty Baraniej Góry i Szczyrku.

Wielu wrażeń dostarczyła nam także wycieczka do Cieszyna, tego Czeskiego i naszego. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wejscia/wjazdu na Górę Zamkową gdzie przemiła lokalna Pani przewodnik ukazała nam jej historyczne piękno i ciekawostkę, o której nikt ze studentów nie wiedział. Otóż na naszym banknocie 20 złotowym figuruje właśnie gotycka wieża zamkowa z XIV wieku (tzw. Wieża Piastowska). Spacer po Czeskim Cieszynie i naszej przepięknej starówce z charakterystycznym układem ulic i z mnóstwem zabytkowych kamienic zakończyliśmy przejściem przez ul. Przykopa zwaną “Cieszyńską Wenecją”.
Na zakończenie pobytu w Cieszynie raczyliśmy się specjałami w Cafe Muzeum.

W atmosferze wspaniałego klimatycznego pomieszczenia dawnej pałacowej stajni mogliśmy połechtać nasze podniebienia kawą i strudlem wiedeńskim.

Jakie mogą być wspomnienia z pobytu w Ustroniu ? Nasza grupa “młodzieżowa” świetnie się czuła i bawiła.  Był śpiew, miło i serdecznie. Zawsze można było znaleźć coś ciekawego dla siebie.
Za wszystko należą się serdeczne podziękowania naszym studentom  – organizatorom i wszystkim realizatorom naszych planów.
Mamy nadzieję, że za rok powrócimy, pomimo wielu kilometrów, które musieliśmy pokonać.